Rok temu, pisałem o statystykach odwiedzin serwisu jacek.durscy.pl; o potrzebie informacji zwrotnej, o głosie krytyki i co ważniejsze o pochwałach; o stworzeniu profili na portalach społecznościowych (facebooku i google+). Zastanawiałem się wtedy co z takiego otwarcia przyłbicy wyniknie. Są kliknięcia „Lubie to!”, są komentarze. Niektóre z tych pierwszych znajdują odzwierciedlenie zaraz nad moimi tekstami. Jest fajnie!

Jednakże cały czas czułem dyskomfort, że wypowiedzi czytelników są fizycznie oderwane od moich wynurzeń. Jak ktoś wystartował z facebooka, to wpierw czytał komentarze o dopiero później tekst komentowany. Jak ktoś zaczął lekturę od mojego serwisu, to nie miał szans dowiedzieć się co ktoś inny już na ten temat napisał.

Przeinstalowanie serwisu (nowsza joomla), zainspirowało mnie do dodania kilku elementów. Dwa najważniejsze z nich to: możliwość umieszczania komentarzy zaraz pod tekstami oraz chmura tagów.

Co do komentarzy to, oczywiście można mi zarzucić, że w czasach gdy WEB 2.0 jest standardem nie ma się czym emocjonować. Osobiście podoba mi się zgrabne połączenie platformy facebooka z serwisem (pełna synchronizacja wpisów, lajków etc.).

Natomiast chmurę tagów traktuję ewidentnie jako element promocyjno-rozrywkowy. Może jakieś chmurzaste hasło zainspiruje potencjalnego czytelnika do dalszej podróży w głąb moich przemyśleń. Zresztą, przeczytanie samej sekwencja występujących po sobie tagów czasem może dać niezły ubaw. Nie próbowaliście? Spróbujcie. F5, F5 i jeszcze raz F5. Jestem nienormalny? Może… a co mi tam.