Ilekroć mówiłem o dziwnych i wypaczonych gustach jako przykład podawałem Pabla Picasso. Cztery dni wrażeń, doznań, emocji w berlińskich muzeach spowodowało, że kubizm zaczął do mnie przemawiać, a Picasso stał się moim odkryciem wyjazdu.
Dochodzę do wniosku, że czasem aby coś zrozumieć, nie wystarczy przeczytać, zobaczyć zdjęcie, czy wysłuchać opowieści – trzeba to coś poczuć. Całym sobą.