Od jakiegoś czasu (a dokładniej rzecz pisząc, po jednej z wakacyjnych lektur) chodziło mi po głowie ilustrowanie swoich tekstów. Były różne przymiarki, szkice, etc. Myślę, że dojrzałem do tej decyzji i teraz z pomocą nowej zabawki zdigitalizuję swoje pomysły. 

Przy okazji odświeżę stare myśli – nadam starym przemyśleniom trochę świeżości.

Skoro wspomniałem o wakacjach to pierwszy na tapetę idzie wpis: Гонять не нaдa

Jacek Durski